Ben-Hur (2016) online pl HD

ben-hurUprzedzenia wobec nowego „Ben-Hura” były oczywistością. Książka Lewa Wallacea uważana jest za jedną z najważniejszych chrześcijańskich powieści amerykańskich. Mimo niechęci recenzentów stała się kulturalnym fenomenem. Jednak w świadomości globalnej widowni funkcjonuje niemal wyłącznie jako gorsza wersja obsypanego Oscarami widowiska Williama Wylera z 1959 roku. Niestety, choć nowy film porusza tematykę cudów, sam cudem nie jest. Kazachski reżyser nie zdołał zmienić zdania już przekonanych o jego jakości. To jednak wcale nie znaczy, że „Ben-Hur” anno Domini 2016 jest filmem złym. Wystarczy porównać go z innymi historyczno-religijnymi widowiskami ostatnich lat, by odkryć jego wartość. Timur Bekmambetov triumfuje tam, gdzie Darren Aronofsky („Noe: Wybrany przez Boga”) ledwie się obronił, a Ridley Scott („Exodus: Bogowie i królowie”) poniósł spektakularną klęskę. Jack Huston MGM,  Paramount Pictures   Toby Kebbell MGM,  Paramount Pictures Pozorna słabość „Ben-Hura” Bekmambetova w porównaniu z wcześniejszymi ekranizacjami powieści Wallacea dokonanymi przez MGM wynika przede wszystkim z faktu, że wszystkie miały charakter mitotwórczy. Każda z nich zawiera sceny, za sprawą których zatarciu uległy szczegóły fabuły, ale pozostało niezachwiane wrażenie doświadczanie czegoś niezwykłego. „Ben Hur” z 1925 roku kojarzy się z fenomenalną sekwencja wyścigu rydwanów. Została ona później bardzo sprawnie skopiowana i podrasowana przez Wylera. Film Bekmambetova pozbawiony jest scen, które zdefiniowałaby go i uczyniły nieśmiertelnym w wyobraźni widzów. Ale ma za to coś, czego dotąd brakowało – bohaterów. We wcześniejszych wersjach Juda i Messala byli postaciami jednowymiarowymi. Ben Hur był chodzącym symbolem cnót chrześcijańskich, zaś Messala ze swoją brutalną zdradliwością reprezentował prześladowców ludzi prawdziwej wiary. Kazachski reżyser, wraz z autorami scenariusza Keithem R. Clarkiem i Johnem Ridleyem, odrzucił tę prostą dychotomię i zaproponował bohaterów skomplikowanych. Juda i Messala w nowej wersji są postaciami równie szlachetnymi. Określają ich więc nie zalety, lecz słabości. Bardzo dobrym pomysłem było uczynienie z Messali wnuka mordercy Juliusza Cezara. Ta hańba kładzie się cieniem na jego duszy i sprawia, że bohater usilnie stara się udowodnić sobie i światu, że jest człowiekiem honoru. Dzięki dodaniu mu wojskowej przeszłości, w jego portrecie psychologicznym pojawia się nuta cynizmu: pragnie pokoju i harmonii, ale widział najgorszą stronę totalitarnej machiny imperialnego Rzymu – nie ma złudzeń, co do możliwości samostanowienia narodów podbitych. Mimo to stara się pomóc swojej przybranej żydowskiej rodzinie, a jego działania rozbijają się o mur ignorancji Ben Hura. U Bekmambetova Juda jest wychowanym pod kloszem przedstawicielem uprzywilejowanego rodu. Nie wie nic o prawdziwym życiu, kierując się wpojonymi mu wartościami dbania o rodzinę, poszanowania życia i dążenia do harmonii. Zachowuje się jak ktoś, kto ma stuprocentową pewność, co jest dla wszystkich dobre. Jack Huston MGM,  Paramount Pictures Relacja Juda-Messala stanowi trzon obrazu Bekmambetova. I przez sporą część filmu reżyser buduje ją poprawnie. Oczywiście w ramach kina widowiskowego. Nie jest to kameralny dramat skandynawski i oczekiwanie mocno rozbudowanych portretów psychologicznych byłoby naiwnością. Jednak w ramach konwencji, przy użyciu prostych środków i czytelnych scen, niejednoznaczność postaci jest wystarczająco zaznaczona. Jack Huston i Toby Kebbell bardzo dobrze odnaleźli się w tej sytuacji. Ben Hur jest irytujący w swojej naiwności, a Kebbell sprawia wrażenie, jakby urodził się do grania bohaterów miotanych sprzecznymi impulsami. Oparcie fabuły na wadach bohaterów podkreśla też wagę nadrzędnego przesłania opowieści: miłość (chrześcijańska) jest jedyną siłą gwarantującą przezwyciężenie ograniczeń i stanowi wrota do nowego życia. To właśnie dlatego twórcy „Ben-Hura” wybrali akurat takie zakończenie. U wielu widzów finał wywoła atak śmiechu. Wynika to jednak z faktu, że Bekmambetov nie był konsekwentny w tym, jak poprowadził narrację w trzecim akcie. Aby zakończenie robiło wrażenie, reżyser powinien był pchnąć Judę na granicę szaleństwa zemsty, a Messalę na skraj desperacji wywołanej podwójną lojalnością. Pojedynek rydwanów powinien być symbolicznym piecem hutniczym, w którym wypalą się słabości bohaterów, ukazana zostanie marność „wojowania mieczem”. Tymczasem Bekmambetov postanowił tę sekwencję pokazać zupełnie inaczej. Próbując odróżnić się od spektakularności wersji z 1925 i 1959 roku, postawił na pokazanie brutalnych „realiów”. Stąd spora część wyścigu rydwanów wcale nie jest poświęcona pojedynkowi Ben Hura i Messali, ale ukazaniu losów innych zawodników. Jeśli chodzi o samą sekwencję, takie podejście sprawdziło się całkiem nieźle. Bekmambetov zapewnił i akcję, i emocje, i brutalność. Ale dla historii bohaterów, a przede wszystkim dla wymowy finału, ma to negatywne skutki.  „Ben-Hur” nie jest pozbawiony wad. To jednak udany film, który sprawdza się zarówno jako niezłe widowisko, jak i biblijna przypowieść o cudownej mocy miłości. Omnia vincit amor et nos cedamus amori – podpiszę się pod Wergiliuszem. 
★★★★★

Ten film najczęściej znaleziono pod:

  • https://mvbezlimitu pl/miasto-boga-2002-online-hd/
  • https://mvbezlimitu pl/harry-potter-i-wiezien-azkabanu-2004-online-hd/
  • https://mvbezlimitu pl/harry-potter-i-komnata-tajemnic-2002-online-hd/
  • https://mvbezlimitu pl/harry-potter-i-komnata-tajemnic-2002-online-hd/
  • https://mvbezlimitu pl/harry-potter-i-zakon-feniksa-2007-online-hd/
  • https://mvbezlimitu pl/harry-potter-i-zakon-feniksa-2007-online-hd/
  • https://mvbezlimitu pl/harry-potter-i-wiezien-azkabanu-2004-online-hd/
  • https://mvbezlimitu pl/harry-potter-i-wiezien-azkabanu-2004-online-hd/
  • https://mvbezlimitu pl/harry-potter-i-wiezien-azkabanu-2004-online-hd/
  • https://mvbezlimitu pl/harry-potter-i-wiezien-azkabanu-2004-online-hd/
You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

OceanFire