Biuro detektywistyczne Lassego i Mai. Stella Nostra (2015) online pl HD

biuro-detektywistyczne-lassego-i-mai-stella-nostraLasse i Maja prowadzą dziecięce biuro detektywistyczne, ale równie dobrze mogliby hodować jedwabniki, albo grać na mandolinie. Ich przygody, rozgrywające się w szwedzkim miasteczku zaludnionym przez włoskich gangsterów, mają sporo bezpretensjonalnego uroku i – niestety – temperaturę wczorajszego spaghetti. Jens Hultén,  Christine Meltzer W „Stelli Nostrze” bohaterowie ruszają tropem tytułowego diamentu – kradzież rodowego klejnotu staje się kością niezgody pomiędzy rywalizującymi ze sobą, sycylijskimi rodzinami. Oczywiście, Lasse i Maja służą pomocą, zaś stawką w ich śledztwie jest nie tylko ślub młodej pary ze zwaśnionych familii, ale też gangsterski honor mafijnych matron – bezwzględnej Bresaoli (Alexandra Rapaport, w polskiej wersji Agnieszka Dygant) oraz przebiegłej Clary (Christine Meltzer/Małgorzata Kożuchowska). Wystarczy jedna scena ich spotkania na szczycie, by zrozumieć, że z kim jak z kim, ale z kobietami mafii nie ma żartów.     Lukas Holgersson,  Amanda Pajus Bohaterowie popularnej serii książek Martina Widmarka i Heleny Willis wracają na ekran po raz czwarty (nie licząc serialu telewizyjnego). W Polsce to ich kinowy debiut, a dla dzieciaków – doskonały moment, żeby poznać uniwersum. Bo, nie zrozummy się źle, to fajne uniwersum, które warto poznać. Ma sympatycznych bohaterów, zachęca slapstickowym humorem i prostymi intrygami – w sam raz dla małoletnich detektywów. W kinie również odnajdziecie te cnoty. Pontus Klange i Walter Soderlund traktują dzieciaki z szacunkiem, szanują ich inteligencję, a małych aktorów prowadzą z wyczuciem. Pomysł obsadzenia w rolach Matek Chrzestnych debiutantki Meltzer oraz świetnej dramatycznej aktorki Alexandry Rapaport, także okazał się strzałem w dziesiątkę – ich komediowe przekomarzanki pozostają najjaśniejszym punktem filmu.  Lukas Holgersson,  Amanda Pajus Tym większa szkoda, że twórcy mają tak duże problemy z dramaturgią, zaś strona estetyczna, zamiast olśniewać, pracuje na szkodę całości. Film zaczyna się z wykopem, by po paru minutach wyhamować i nigdy nie wyjść z fazy ekspozycji. Szereg powtarzanych gagów i reżyserowanych bez polotu scen akcji zaczyna w końcu nużyć, zaś rozgryzanie mafijnej ikonografii raczej nie będzie miało znaczenia ani dla młodych, ani dla nieco starszych widzów. Tym pierwszym wyda się obca i nieatrakcyjna, tym drugim – ogrywana bez polotu.  Animowany świat jest pozbawiony detali i sterylny, bohaterowie wyglądają, jakby naniesiono ich niedbale na niedokończoną komputerową scenografię. Jeśli jednak nie przeszkadzają wam techniczne braki, niestraszne usypiające tempo i wątpliwa artystycznie forma, dajcie małym detektywom szansę. „Stella Nostra” to wciąż kamyk szlachetny.    
★★★★★

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

OceanFire