Blokada (2015) online pl HD

blokada„Kraj robi się dziwny, każdy siedzi w swojej dziurze, robiąc dziwne rzeczy”, mówi Kadir, który po dwudziestu latach wyszedł z więzienia i – choć urodził się tu i wychował – teraz patrzy na Turcję oczami obcego. Reżyser Emin Alper pokazuje w „Blokadzie” współczesny Stambuł jak miasto rodem z dystopijnej opowieści, jak skąpaną w brązach i szarościach metropolię u progu apokalipsy. Z telewizora straszą obrazy nawiedzających miasto napadów terrorystycznych i policyjnych nalotów, pod domami płoną śmietniki, ulicami zaś jeżdżą zbrojne kordony: ziemia się trzęsie, a w oknach symbolicznie pękają szyby. Tytułowa blokada odnosi się do odizolowanej przez wojsko części miasta, ale metafora sięga głębiej: Alper opowiada o kryzysie relacji międzyludzkich, o społeczeństwie gnijącym od środka w atmosferze paranoi i wzajemnej nieufności. Na opowieść o rozpadzie narodu nakłada się tu opowieść o rozpadzie rodziny – o trzech rozdzielonych braciach i ich trzech reakcjach na opresyjne okoliczności. Kadir, najstarszy, wybiera drogę kompromisu. Opuszcza więzienie w zamian za współpracę z policją. Za dnia, oficjalnie, zajmuje się przeczesywaniem miejskich śmietników w poszukiwaniu materiałów wybuchowych, nocami zaś pisze szczegółowe raporty na sąsiadów, tropiąc wszelkie ślady terrorystycznej działalności. Ahmet, najmłodszy, ucieka w bierność: porzucony przez żonę, zamyka się w czterech ścianach, stopniowo popada w apatię i szaleństwo. Jeśli wychodzi z domu, to tylko w obowiązkach: żeby snuć się po pustkowiach osiedli w celu zabijania włóczących się po okolicy bezpańskich psów. Jest jeszcze trzeci, środkowy brat: od 10 lat zaginiony, podejrzewany o sympatie terrorystyczne, otoczony tajemnicą. Kadir – być może – rozpoznaje go w krążącym po mieście zamaskowanym motocykliście. Reżyser myli tropy, miesza sny z rzeczywistością, fakty z wymysłami. Braci nawiedzają wizje, niewizje: a to policja wybija drzwi do mieszkania, a to sąsiadka prosi o przemycenie jej ze strefy zamkniętej, a to dzika sfora pędzi nocnymi ulicami. Mnożą się kłamstwa, wzajemne podejrzenia. Ahmet zabija psy z zimną krwią, chociaż oficjalne stanowisko władz głosi, że czworonogi są humanitarnie usypiane i przewożone do przytulnych schronisk. Kiedy mężczyzna w odruchu współczucia przygarnia postrzelonego przez siebie psa, ukrywa ten fakt przed znajomymi – zawstydzony, zmieszany, zastraszony. Raporty Kadira są zaś niepotrzebnie hiperszczegółowe, gubią kluczowe informacje w morzu nic nieznaczących detali. Alper skutecznie kreuje ponury klimat niepewności, podkopując naszą wiarę w to, co widzimy. Na poziomie budowania sensów, rozwinięcia tematu – „Blokada” intryguje.     Alperowi brakuje jednak silnej reżyserskiej ręki, by unieść ciężar historii i przepisać go na konsekwentną, porywającą filmową formę. Twórca wydaje się sam gubić w zaprojektowanym przez siebie labiryncie. Niby osiąga zamierzony efekt – jest schizofrenicznie, jest hipnotycznie. Ale trans, w jaki wprowadza nas autor, nieco za bardzo przypomina apatię najmłodszego z braci, graniczy z nudą. Alper dobrze prowadzi aktorów, wyciska z nich głębokie portrety psychologiczne, zbudowane na prostych środkach: zagadkowej powściągliwości Kadira, cierpiącym spojrzeniu Ahmeta. Zimny realizm kina „artystycznego” jest tu ciekawie inkrustowany wtrętami groteski i surrealizmu. Ale coś się ostatecznie nie spina, rozmywa. „Blokada” jest filmem wiarygodnym emocjonalnie, frapującym intelektualnie i – jednak – niespełnionym formalnie. Po seansie zostajemy z szeregiem intrygujących wątpliwości, z niedającą się ułożyć intrygującą narracyjną łamigłówką (to akurat plus!), ale i z wrażeniem niewykorzystanego potencjału. 
★★★★★

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

OceanFire