Dzielny kogut Maniek (2015) online pl HD

dzielny-kogut-maniekDla polskich widzów „Dzielny kogut Maniek” to jeszcze jedna egzotyczna (czytaj: niehollywoodzka) animacja o zwierzątkach, do której obejrzenia zachęca przede wszystkim gwiazdorska obsada dubbingu. Zgoła inaczej mają się sprawy w rodzinnym Meksyku, gdzie dziarski ptak jest bohaterem popkultury, a seria filmów o jego przygodach okazała się – nomen omen – kurą znoszącą złote jajka. Odpowiedzialne za realizację cyklu studio Huevocartoon zdobyło sławę kilka lat wcześniej dzięki prezentowanym w internecie kilkuminutowym satyrycznym kreskówkom dla dorosłych. Informacja o korzeniach twórców wydaje się istotna, ponieważ „Maniek” to szczególny okaz z gatunku kina familijnego. Szefowie Disneya i DreamWorks prawdopodobnie zeszliby na zawał, gdyby ktoś przyszedł do nich z pomysłem na animację o walkach kogutów. Ekipa z Huevocartoon uznała tymczasem, że wokół barbarzyńskiej zabawy oficjalnie zakazanej w wielu krajach (w tym w Meksyku) można by wymyślić fabułę komedii będącej połączeniem „Rockyego”, „Babe – świnki z klasą” oraz „Miejsc w sercu”. Tytułowy bohater – młody, nieśmiały – musi stanąć do pojedynku z niepokonanym mistrzem, aby zdobyć pieniądze na oddłużenie farmy, na której mieszka wraz z przyjaciółmi. Choć koguty walczą w rękawicach bokserskich, a ich starcia obywają się bez rozlewu krwi, meksykańska produkcja cechuje się sporym stopniem brutalności. Jeśli dodamy do tego niespotykane raczej w kinie familijnym seksualne aluzje oraz surrealistyczne, wymyślone prawdopodobnie po „głębokim przemyśleniu, ciężkim upaleniu” sceny, nietrudno będzie zrozumieć, dlaczego „Maniek” trafił do amerykańskich kin z wysoką (jak na animację dla całej rodziny) kategorią wiekową PG-13. Przypomnijcie sobie tylko, kiedy ostatni raz widzieliście film, w którym jednym z bohaterów był gadający podsmażony kawałek bekonu uratowany przed zjedzeniem przez jajo-superbohatera? No właśnie.     Absurdalne pomysły twórców, przeciętny poziom realizacji i nieznajomość dwóch poprzednich filmów o przygodach Mańka najwyraźniej nie zniechęciły małoletnich widzów, którzy regularnie wybuchali śmiechem na pokazie przedpremierowym. Ich rodzice mogli czerpać frajdę przede wszystkim z wyłapywania licznych popkulturowych nawiązań: od „Swobodnego jeźdźca” przez „Gwiezdne Wojny” po „Transformers”. Jedni i drudzy otrzymali krzepiącą opowiastkę o potędze przyjaźni i potrzebie wiary we własne możliwości. Przy filmach konkurencji z Fabryki Snów „Maniek” to oczywiście animacja wagi koguciej, ale ogląda się ją bez poczucia, że przełyka się zgniłe jajo.
★★★★★

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

OceanFire