Marley i Ja (2008) online hd

marley-i-ja-2008-online-hdNajbliższe lata w kinie będą należeć do takich filmów jak Marley i ja. Gdy dookoła szaleje kryzys ekonomiczny, widzowie mają po dziurki w nosie przygnębiających dramatów, które są jak garnek wypełniony psychologicznym ukropem. Podobne rzeczy można oglądać w czasach dobrobytu, kiedy w ramach wyrównywania ciśnień należy odrobinę pocierpieć. Teraz trzeba nam prostych historii, które dostarczają wzruszeń i rozrywki. Dlatego obraz Davida Frankela stał się niespodziewanym przebojem amerykańskiego box-office-u. Scenariusz powstał w oparciu o książkę znanego dziennikarza, Johna Grogana (w filmie gra go Owen Wilson), opisującego wpływ, jaki wywarł na jego rodzinę nadpobudliwy labrador Marley. Pies pełnił początkowo rolę substytutu dziecka, o którym marzyła druga połowa Johna, Jenny (Aniston). Młode małżeństwo właśnie przeprowadziło się z mroźnego Michigan na Florydę, gdzie ma rozpocząć się to wspaniałe życie. Marzenia muszą jednak ustąpić pod naporem rzeczywistości – w życiu bohaterów pojawiają się pierwsze kryzysy i rozczarowania, a młodzieńcze marzenia wyparowują niepostrzeżenie. Jednak przez cały czas znajduje się przy nich Marley. Choć czworonóg jest żarłoczny i nieznośny, Groganowie nie wyobrażają sobie, aby mógł ich kiedykolwiek opuścić. W większości takich pogodnych historyjek o domowych pupilach zwierzę musi koniecznie zostać obdarzone wewnętrznym głosem, którym komentuje sarkastycznie poczynania swoich państwa. Frankel nie idzie pod tym względem na łatwiznę, ale dalej film przypomina resztę celuloidowego schroniska – dużo tu wdzięczenia się i merdania ogonkiem dla sprawienia przyjemności publice. Piesek niszczy meble, wyżera świąteczne smakołyki, a także kompromituje właścicieli, ale wystarczy tylko popatrzeć w jego szczere oczy, by wybaczyć mu każde przewinienie. U Frankela najlepiej smakuje jednak spojrzenie na odchodzącą wolność, która zabiera ze sobą wszystko to, co było dotąd tak ważne dla Johna i Jenny. Niby zarabiają coraz więcej, ich status społeczny wzrasta, ale czują przecież, że chyba coś po drodze zgubili. Niezależność? Ambicje? Młodość? W dodatku na świecie pojawia się potomstwo, a wraz z nim kolejne obowiązki. Spoiwem nieco naruszonego fundamentu tradycyjnych wartości pozostanie Marley – najlepszy przyjaciel, który kocha bohaterów bezwarunkową miłością. Jeśli nie przeszkadzają Wam melodramatyczne alergeny, bez obawy możecie wybrać się do kina.
★★★★★

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

OceanFire