Terminator (1984) online hd

terminator-1984-online-hd"Terminator" to film, który zapoczątkował poważną karierę dwóch ważnych postaci świata rozrywki – mało wówczas znanego reżysera Jamesa Camerona oraz ikony kina akcji lat 80-tych, Arnolda Schwarzeneggera. Zupełnie nieoczekiwanie stał się wielkim przebojem, tak komercyjnym, jak i co może niektórych zadziwić, nawet artystycznym, pokazując wątpiącym, że kino akcji, dalekie od głębokich analiz rodem z Bergmana, może nie tylko stanowić doskonałą rozrywkę, ale nieść ze sobą nieco głębsze przesłanie. Film, mimo iż powstał w roku 1984 jako produkt w zasadzie "offowy" (trudno mówić o nim inaczej skoro kosztował mniej niż 7 mln dolarów), mimo upływu lat wciąż się broni, co nie jest przecież żadną regułą a raczej od niej wyjątkiem. Co prawda skromny budżet widać dzisiaj dosyć wyraźnie, zaś efekty specjalne, wtenczas będące niemal szczytem możliwości technicznych, obecnie bawią swą nienaturalnością. Sceny "retrospekcyjne", czyli wizje wojny przyszłości nie wyglądają najlepiej, podobnie jak "gumowa" twarz Arniego, w scenach gdy widzimy Terminatora pozbawionego oka, czy w końcu ostatnie sceny ucieczki przed "nagim" cyborgiem – wszystko to przypomina nam mocno, że film ma swoje lata. I pomyśleć, że niegdyś wywoływało to zachwyty – widać wyraźnie jak mocno technika poszła do przodu. Gdyby "Terminator" oparty był tylko na fajerwerkach technicznych dawno by o nim zapomniano, wszakże jednak… Rzecz po prostu w tym, że "Terminator" to nie film Sci-Fi uzależniony od efektów wizualnych, lecz mroczny thriller i jako taki broni się rewelacyjnie, albowiem posiada co najmniej trzy ważkie czynniki, które skutecznie "konserwują" każdy film: klimat, scenariusz, napięcie. Wszechobecne poczucie zagrożenia, niepokoju i bezsensu ucieczki przed bezwzględnym elektronicznym mordercą, wzmacniane jest dodatkowo tak muzyką, jak i scenografią miasta pełnego mroku i cienia. Nawet swoisty klimat lat 80-tych, będący połączeniem punk rocka z "chłodną falą" sprawia wrażenie (słusznie!) brudnego i lepkiego, przez co dzieło zyskuje jeszcze bardziej na wartości. W końcu – sam Arnold i jego kreacja. Mimo mojej wielkiej doń sympatii, nie uważam go za aktora wybitnego, jeżeli jednak wypada wskazać najlepszą kreację, to będzie to właśnie Terminator. Zagrał tutaj z wyczuciem, doskonale tworząc wizerunek bezwzględnego zabójcy. A nie jest to wcale aktorska "bułka z masłem", jak można by sądzić. Można się go nie tylko przestraszyć, ale uwierzyć w to, że jest pozbawionym uczuć "elektronicznym" zabójcą, który nie spocznie póki nie wykona powierzonego mu zadania. Należą się więc słowa uznania, tym bardziej że w rankingach ekranowych wcieleń czystego zła – Schwarzenegger zajmuje zazwyczaj z tą rolą miejsce w ścisłej czołówce. Pozostali aktorzy – w jego cieniu, aczkolwiek wielce poprawnie (swoją drogą, szkoda, że przemysł filmowy w tak niewielkim stopniu wykorzystał możliwości drzemiące w Michaelu Biehnie). Słowem podsumowania: "Terminator" to film wybitny, warty obejrzenia. Dla starszych widzów, którzy znają go jeszcze z epoki VHS-ów wypożyczanych w czasach, gdy o prawach autorskich nikt jeszcze nie słyszał, to pozycja obowiązkowa. Młodsi zapewne będą preferowali drugą część, która wszakże jest już filmem akcji "pełną gębą", z dobrodziejstwem drogich efektów specjalnych. Ten film wypada znać – zapisał się bowiem do panteonu klasyki kina rozrywkowego i nic go już z niego nie "zepchnie". Oglądać!
★★★

You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.

OceanFire